„WIERSZYKI MASAŻYKI”

Masaż dziecięcy to forma ćwiczeń relacyjnych, technika masażu delikatnego
głaskania dziecka, gdzie najważniejszy jest kontakt rodzica z dzieckiem.
O tego rodzaju masażu mówi się obrazowo jako o „sercu na dłoni”.
Poniżej umieszczam przykłady kilku dziecięcych masażyków.
(Opracowane na podstawie: Bogdanowicz M., Przytulanki, czyli wierszyki na dziecięce masażyki)
PIZZA (zabawa włoska, oprac. M.Bogdanowicz)
[Dziecko leży na brzuchu]
Najpierw sypiemy mąkę [Przebieramy po jego plecach opuszkami palców obu dłoni]
zgarniamy ją [brzegami obu dłoni wykonujemy ruchy zagarniające]
lejemy oliwę [rysujemy palcem falistą linię, począwszy od karku aż do dolnej części pleców]
dodajemy szczyptę soli [lekko je szczypiemy] no… może dwie, trzy.
Wyrabiamy ciasto [z wyczuciem ugniatamy boki dziecka]
wałkujemy [wodzimy dłońmi zwiniętymi w pięści po jego plecach w górę i w dół]
wygładzamy placek [gładzimy je] i na wierzchu kładziemy:
pomidory, [delikatnie stukamy dłońmi zwiniętymi w miseczki] krążki cebuli, [rysujemy koła]
oliwki, [naciskamy palcem w kilku miejscach]… [dziecko samo wymyśla co dodajemy do pizzy]
posypujemy serem [szybko muskamy dziecko po plecach opuszkami palców
obu dłoni] (parmezanem, mozzarellą)i… buch! do pieca.

[Przykrywamy sobą dziecko i na chwilę pozostajemy w tej
pozycji-dopóki dziecko ma na to ochotę]
Wyjmujemy i kroimy: [Kroimy plecy brzegiem dłoni]
dla mamusi, dla tatusia,
dla babci, dla brata a teraz [dziecko wymyśla, dla kogo jeszcze będą kawałki pizzy]
polewamy keczupem, [kreślimy palcem na plecach linię z pętelkami]
i… zjadamy… mniam, mniam, mniam.

MASZYNA DO PISANIA
[Dziecko siedzi zwrócone do nas plecami]
Wkręcamy papier do maszyny [Ostrożnie „przekręcamy” uszka dziecka do przodu]
do pisania.
Wygładzamy kartkę papieru [Gładzimy jego plecy wewnętrzną stroną dłoni]
I piszemy:
„A…, B…, C…, kropka, przecinek” [piszemy palcem: A,B,C, stawiamy dużą
kropkę i przecinek]
i… przesuwamy wałek [chwytamy dziecko za głowę, z wyczuciem, lecz
stanowczo przechylamy je na bok, tak żeby-cały czas asekurowane przez nas-się przewróciło]
KANAPKA
Najpierw chleb pokroję (uderzamy lekko brzegami dłoni po plecach dziecka),
Potem posmaruję (głaszczemy całą powierzchnią dłoni plecy),
Na to ser położę (przykładamy wiele razy i na krótko dłonie do pleców),
Pomidora dołożę (rysujemy małe kółka na plecach),
I posolę i popieprzę (dotykamy delikatnie plecy, przebierając palcami),
Żeby wszystko było lepsze (masujemy).
Już nie powiem ani słowa, bo kanapka jest gotowa.
Wspinał się pajączek po rynnie. [wędrujemy palcami od dołu ku górze po plecach dziecka]
Spadł wielki deszcz i zmył pajączka [rozkładamy na plecach płasko obie dłonie i
szybko przesuwamy je w dół]
Zaświeciło słoneczko, [masujemy plecy ruchem okrężnym]
Wysuszyło pajączka, rynnę i… [masujemy tak długo, aż poczujemy ciepło]
Wspinał się pajączek po rynnie… [zaczynamy od początku.]
Drzewom we włosy dmucha wiatr, [dziecko jest odwrócone do nas plecami,
dmuchamy w jego włosy]
A deszczyk kropi: kap, kap, kap. [leciutko stukamy po plecach dziecka]
Krople kapią równiuteńko, [głaszczemy je po włosach i ramionach]
Szepczą cicho: „mój maleńki, [wodzimy opuszkami po plecach dziecka]
Śpij już, śpij, śpij, już śpij, już śpij…”

Po pleckach płynie rzeczka [rysujemy palcem wężyki wzdłuż plecków]
I przeszła pani na szpileczkach [„idziemy” palcami jak w butach na obcasach]
A potem przeszły słonie [ugniatamy powoli całymi dłońmi]
I przejechały konie [„galopujemy” pięściami – oczywiście nie za mocno!]
A potem spadł deszczyk [robimy deszczyk opuszkami palców po całych pleckach]
Czy czujesz już dreszczyk? [szybkie tup-tup-tup palcami wzdłuż kręgosłupa]
Idzie kominiarz po drabinie [wędrujemy palcami po plecach dziecka]
Tu zadzwoni [„dzwonimy” łapiąc dziecko za uszko]
Tu zapuka [stukamy leciutko w czoło dziecka]
A dzień dobry pani Kluka [łapiemy za nosek]
Płynęła sobie rzeczka [palcem rysujemy na plecach krętą rzeczkę]
Świeciły dwa słoneczka [rysujemy dwa kółka]
Idą konie [palcami udajemy kroki konia]
Przeszły słonie [palcami udajemy ciężkie słoniowe kroki]
Spadł deszczyk [palcami naśladujemy spadające krople]
Przeszedł dreszczyk? [łaskoczemy dziecko w boczki]
Tu podkóweczka tu, tu, tu [rysujemy palcem na stopie dziecka kształt podkowy]
Tu gwoździczek tu, tu, tu [delikatnie kłujemy palcem dziecko w stopę]
I młoteczkiem: puk, puk, puk [delikatnie pukamy w stopę dziecka]
I pilniczkiem: pitu pitu, pitu [jeździmy dziecku po stopie palcem, udając, że
szlifujemy pilnikiem gwoździe. Dziecko ten ruch łaskocze, więc się śmieje i
zwykle wyciąga zaraz drugą nogę do podbicia podkóweczki]
Na koniec to dziecko może masować Rodzica. Zapewniam ,że
w wykonaniu dziecka taki masaż będzie miał działanie
baardzooo….odprężające 🙂